sięgnęłam po jej debiut, nie ukrywam,z lekkim dystansem.
Jestem mile zaskoczona.
Beata wynajmuje prywatnego detektywa, który ma zbadać jej pochodzenie,
ponieważ przypadkiem odkrywa, że jej ojciec nie może nim być.
Niespodziewane zaproszenie na ślub siostry jest okazją
do rozliczenia się z przeszłością i tajemnicami rodzinnymi.
Z pomocą Jacka, brata swojej przyjaciółki Ulki i prywatnego detektywa Przemka,
Beata odkrywa mroczną tajemnicę .
Książka jest zgrabnie napisana, z błyskotliwymi dialogami i niebanalnym zakończeniem.
Przeczytałam w jedno popołudnie. To był miło spędzony czas:)