czwartek, 2 czerwca 2011

Olga Rudnicka 'Martwe jezioro'

Zachęcona blogowymi recenzjami książek Olgi Rudnickiej,
sięgnęłam po jej debiut, nie ukrywam,z lekkim dystansem.
Jestem mile zaskoczona.

Beata wynajmuje prywatnego detektywa, który ma zbadać jej pochodzenie,
ponieważ przypadkiem odkrywa, że jej ojciec nie może nim być.
Niespodziewane zaproszenie na ślub siostry jest okazją
do rozliczenia się z przeszłością i tajemnicami rodzinnymi.
Z pomocą Jacka, brata swojej przyjaciółki Ulki i prywatnego detektywa Przemka,
Beata odkrywa mroczną tajemnicę .

Książka jest zgrabnie napisana, z błyskotliwymi dialogami i niebanalnym zakończeniem.
Przeczytałam w jedno popołudnie. To był miło spędzony czas:)

środa, 1 czerwca 2011

konkurs u Tośki :)

http://toska82.blogspot.com/2011/06/konkursowo.html

powodzenia! :)

Gabriel Garcia Marquez 'Sto lat samotności'

Przymierzałam się do przeczytania tej książki dobrych kilka lat.
Słyszałam, że to arcydzieło, które trzeba znać.
Przyznam szczerze, że dawno się tak nie zmęczyłam podczas czytania.

'Sto lat samotności' to dzieje rodziny Buendia, zamieszkujących Macondo.
Wielowątkowość powieści przerosła mnie.
Ilość bohaterów o imieniu Jose Arcadio czy Aureliano sprawiły,
że gubiłam wątki i po kilku stronach nie wiedziałam już kto jest kim.
Pojawiają się bracia bliźniacy, którzy mają jedną kochankę,
strużka krwi płynąca przez całe miasto, samobójstwa z miłości,
deszcz kwiatów w dniu śmierci seniora rodu, żółte motyle nad głową pewnego chłopca.
Jest też potop, zaraza bezsenności i odrodzenie.
Ród skażony kazirodztwem.

Nie będę polecać tej książki,
każdy chyba sam musi dojrzeć do decyzji, czy chce ją przeczytać.
Momentami miałam dość, ale bywało, że nie mogłam się oderwać.
Jedno jest pewne: jeszcze nigdy nie czytałam takiej dziwnej książki.
I wyrażenie 'dziwna' nie jest ujmą.
Lektura dostarcza wielu skrajnych emocji i chyba o to w tym wszystkim chodzi...