wtorek, 28 maja 2013

George R. R. Martin 'Pieśń Lodu i Ognia - Gra o tron'




Wszystko zaczęło się od tego, że na fb wielokrotnie czytałam peany na cześć serialu Gra o tron. Myslałam, że skoro wszyscy się tym zachwycają, to po pierwsze: albo serial jest beznadziejny, ale działa marketing, bądź po drugie: to musi być rewelacja. Gdy już się zdecydowałam na obejrzenie pierwszego odcinka zaczęła się trzecia seria w HBO. Pomyslałam: "trudno, najwyżej nie załapię o co chodzi i nie będę oglądać". Poszukałam w sieci informacji o co w tym wszystkim chodzi, unikając jak ognia (nomen omen) spojlerów. I stało się: po pierwszym odcinku (a właściwie trzecim trzeciej serii) wpadłam bez reszty. W błyskawicznym tempie przeczytałam pierwszy tom, czyli właśnie Grę o tron.

Nie wiem czy jestem w stanie opisać fabułę bez spojlerów. W telegraficznym skrócie brzmi to tak: akcja powieści dzieję się w Westeros. Robert Baretheon zostaje królem całego kraju. W tajemniczych okolicznościach umiera jego Namiestnik, więc Robert wybiera się do swojego przyjaciela Eddarda Starka, któremu proponuje objęcie funkcji Namiestnika. Rzecz w tym, że wielkim rodom nie podoba się to, że Robert Baretheon jest królem, nawet jego żonie Cersei Lennister. W związku z tym w różnych częściach kraju  rody mobilizują siły żeby objąć władzę i tron.  Intrygi i romanse nie mają końca, a trup ściele się gęsto.Trudno opisać tak wielowątkową powieść, mogę tylko powiedzieć, że galeria postaci jest wspaniała. Podoba mi się to, że nikt nie jest tylko krzyształowo dobry albo tylko zły. Każda z postaci ma swoje racje, poglądy, prawa i przypisane sobie cechy, co nie znaczy, że w toku akcji ich osobowości się nie zmieniają. Książka jest światna, a serial rewelacyjny.

Wymarzyłam sobie, że na tronie zasiądą Jon Snow - syn Eddarda Starka z nieprawego łoża i Daenerys Targaryen ostatnia z rodu Targaryen, zwana Matką Smoków. On jest synem Krainy Lodu, a ona córką Krainy Ognia i wszystko mogłoby zamknąć się w całość, no ale co autor na to - nie wiem, dwie ostatnie części sagi są nadal w fazie tworzenia :)



Jestem absolutnie zakochana w tej produkcji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz