Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Henryk Ibsen. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Henryk Ibsen. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 16 lipca 2012
Henryk Ibsen 'Dom lalki(Nora)'
- Jesteś przede wszystkim żoną i matką...
- Już w to nie wierzę. Jestem przede wszystkim człowiekiem - takim samym jak ty... lub, co najmniej, chcę spróbować nim zostać. Wiem dobrze, że znajdą się tacy, którzy staną po twojej stronie, i że przyznają ci rację pewne książki, ale nie mogę już zadowalać się tym, co mówi większość ludzi, ani tym, o czym się pisze w książkach. Muszę sama przemyśleć te sprawy, zorientować się w samej sobie...
Dramat Ibsena to historia o dojrzewaniu. I nie jest tu mowa o dojrzewaniu nastolatki, lecz dorosłej kobiety, która porzuca maskę rozkapryszonej trzpiotki.
Początkowo nie lubiłam Nory. Jej mąż zwracał się do niej per 'ptaszynko, dziubku', traktował jak zabaweczkę. Do szału doprowadzały mnie liczne zdrobnienia, ale wiedziałam, że jest w tym jakiś cel.
Otóż dowiadujemy się, że przed laty Nora sfałszowała podpis ojca i pożyczyła sporą sumę, by ratować zdrowie męża. Fakt może wyjść na jaw, kobieta jest szantażowana.
Nora znajduje się w trudnej sytuacji, na szali waży się honor jej męża oraz przyszłość ich małżeństwa.
Sprawa rozwiązuje się bez udziału małżonków, opatrzność czuwa nad nimi, jednak Nora decyduje się porzucić męża. Trudna sytuacja obnaża prawdziwy charakter Torwalda Helmera, Kobieta nie jest w stanie dłużej z nim być.
Dramat dał mi dużo do myślenia. Wiele kobiet decyduje się na odgrywanie roli lalki, bo tak im wygodniej. Ktoś myśli za nie, a one są tylko 'wesołe', nie wiedząc czym jest prawdziwe życie. To od nas samych zależy czy chcemy być tylko wesołe czy naprawdę szczęśliwe.
To książka mnie znalzła, nie ja ksiażkę... Zabawne.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
